Mistrzostwo Polski

Puchar Polski

Superpuchar

Charakterystyka zespołu:

Po najlepszym od 24 lat sezonie, drużyna musiała przejść małą rewolucję. Zespół kapitalnie wszedł w poprzedni sezon, grając niemal identycznym składem, jak w końcówce sezonu 2016/17 1. Ligi. Ekipa Brosza pokazywała dobrą organizację i bardzo wysoki poziom intensywności w grze. Główne pytanie przed rozpoczęciem nowego sezonu brzmi: czy nowe nabytki będą w stanie szybko wkomponować się w pomysł na grę? Jak pokazały sparingi i początki przygody w europejskich pucharach, sama idea na pewno się nie zmieni.

Zwróć uwagę na:

– W meczach sparingowych, oraz w pierwszym spotkaniu z Zarią Balti, drużyna prezentowała to samo ustawienie i bardzo podobny pomysł na grę, jak w poprzednim sezonie. W obecnych rozgrywkach, szczególnie w kontekście transferów wychodzących z klubu oraz długiej kontuzji Łukasza Wolsztyńskiego, to konsekwencja i dyscyplina taktyczna powinny być głównymi atutami Górnika.

– Problemem przy zmianach zachodzących w Górniku są nie tyle nazwiska odchodzących, ale i pełnione przez nich role. Sam Brosz przyznawał w rozmowie z RMF: „Musimy sobie zdawać sprawę, że mówimy o bokach pomocy. O dwóch reprezentantach kraju. Zastąpienie ich nie będzie łatwe. Kurzi i Kondżi nadawali ton nie tylko naszemu zespołowi, ale też całej Ekstraklasie. Nie da się ich zastąpić od razu, potrzeba czasu, ale jak pokazuje przykład Rafała Kurzawy, w piłce potrzeba czasu.”

– Odeszła dwójka najbardziej kreatywnych zawodników, a zarazem świetnych wykonawców SFG, oraz dwóch ważnych obrońców. Jeden dający dużo spokoju w grze defensywnej, oraz drugi, kluczowy przy ofensywnych stałych fragmentach. Dodatkowo Łukasz Wolsztyński był nieoceniony w zakładaniu pressingu i grze opierającej się na szybkim przejściu do ataku.

– Znakiem zapytania jest też, jak wkomponuje się do gry drużyny Jesús Jiménez. Pomimo bycia skutecznym napastnikiem (12 bramek w poprzednim sezonie), preferuje inny styl gry. Bramki zdobywał po akcjach, w których mógł swobodnie poruszać się między liniami, a później zamknąć dośrodkowanie na długim słupku. Był groźny również, gdy mógł zejść z lewego skrzydła i uderzyć prawą nogą. Nie prezentował raczej agresywnej gry bez piłki czy ciągłych ruchów za linię rywala.

– Górnik Zabrze gra w ustawieniu 1-4-4-2. W obronie ustawienie jest bardzo wąskie, za to spore są odległości między liniami, gdyż drużyna stale szuka podejścia do pressingu lub agresywnego zepchnięcia rywala do linii bocznej. W ataku drużyna szuka szybkich kombinacji pozwalających na zdobywanie przestrzeni lub wprowadzenie piłki bokiem i szukanie dośrodkowania.

Marcin Brosz – charakterystyka trenera:

Sukces Górnika pozwolił nie tylko wypromować zawodników, ale pozwolił też na nowo określić się Marcinowi Broszowi. O ile nie jest to trener, który stawiał na głowie swój pomysł, lub starał się kogoś na siłę naśladować, ale wynik jaki osiągnęła w ostatnim czasie jego drużyna i wyłącznie pozytywny odbiór jego pracy zdają się mieć silny wpływ na samego trenera. Wyklarował się preferowany styl gry, sposób komunikacji z mediami, a także promowania młodych zawodników. To wszystko sprawia, że gdziekolwiek by nie zajrzeć i jakiegokolwiek wywiadu z trenerem by nie przeczytać, przekaz wszędzie jest przewidywalny i przejrzysty.

Pytany o transfery, które zmuszą do przebudowy drużyny, nie okazywał obaw, a wiarę w przyjęty model, gdzie promowani są młodzi zawodnicy z okolicy, wyróżniający się piłkarze z niższych lig, oraz okazjonalne transfery z zagranicy. To co powiedział jednak, w równym stopniu, co wspomnianych zawodników, dotyczy i samego trenera; „Pewne jest to, że Górnik jest obecnie bardzo dobrym miejscem, aby się rozwijać, i pokazuje, że aby osiągać sukcesy wcale nie trzeba stąd odchodzić.”

fot. Magdalena Owczarek/gornikzabrze.pl

Charakterystyka wybranych zawodników:

Michał Koj

Michał Koj

obrońca

Pewny punkt drużyny w zeszłym sezonie. Przy obecnej sytuacji może zagrać zarówno jako lewy, jak i środkowy obrońca. Wzrośnie też jego znaczenie przy ofensywnych stałych fragmentach gry.

Dani Suárez

Dani Suárez

obrońca

Spośród środkowych obrońców Górnika w zeszłym sezonie, to on miał najlepsze wskaźniki gry defensywnej i był tym organizującym grę obronną.

Szymon Żurkowski

Szymon Żurkowski

Pomocnik

Płuca drużyny, dzięki którym Górnik mógł prezentować tak intensywny styl gry. Dodatkowo dobra kontrola nad piłką i dynamika pozwalały mu wygrywać mnóstwo pojedynków.

Szymon Matuszek

Szymon Matuszek

pomocnik

Bardziej odpowiedzialny i skuteczniejszy w odbiorze, niż Żurkowski, jednak mniej kreatywny z piłką. Swoją rolę jednak wykonywał perfekcyjnie.

Daniel Smuga

Daniel Smuga

pomocnik

Może grać jako podwieszony napastnik lub skrzydłowy. Stara się być aktywnym na całej szerokości boiska. Szuka okazji do strzału, zarówno w tłoku, jak i z dystansu. Jest też dobrym wykonawcą stałych fragmentów gry.

Adam Ryczkowski

Adam Ryczkowski

pomocnik

Być może najlepszy młodzieżowiec w poprzednim sezonie 1. Ligi. W charakterystyce przypomina Kądziora. Woli zacząć akcję szeroko i zejść z piłką do środka, by dograć lub uderzyć.

Jesús Jiménez

Jesús Jiménez

napastnik

Inny typ napastnika, niż Angulo czy Łukasz Wolsztyński. Woli zejść po piłkę i zamknąć dośrodkowanie, niż starać się wyprzedzać obrońcę. Wcześniej nie wymagano też od niego agresywnego pressingu.

Igor Angulo

Igor Angulo

napastnik

Napastnik świetnie rozumiejący się z pomocnikami Górnika. Fantastycznie czyta moment, by zaatakować przestrzeń. Być może najlepszy zawodnik w lidze, jeśli chodzi o wykończenie sytuacji sam na sam.

W wersji papierowej Przewodnika Kibica, która będzie dostępna po zamknięciu okna transferowego, oprócz pełnych kadr drużyn, ciekawych tekstów i analiz, dużej liczby statystyk, raportu transferowego, znajdziesz m.in. opisy wszystkich zawodników, trenera, a także gwiazd zespołów oraz piłkarzy niedocenianych.

Uwaga! Do 12 sierpnia magazyn kupisz w promocyjnej cenie.

Konfrontacja wrażeń i wspomnień z danymi, czyli audyt reprezentacji

Na tle bardzo słabego występu Polski na rosyjskim mundialu, turniej sprzed dwóch lat wygląda na bardzo udany. Ale czy pamięć nie płata nam figli? Nie ma lepszej metody żeby zweryfikować wspomnienia niż sprawdzić i porównać liczby. Już na samym początku...